RSS
czwartek, 25 listopada 2010
Skaczące kozaki na Greenwich

Kryzys przemęczenia,
nauka cierpliwości w godzinach 1pm -3pm,
to straszne koszty bycia pionierem.
Zimne ręce i wnętrza
Cafe Nero i Starbucks Cafe.

B.L. is from Hungary

Wspaniały mail/obietnica.
Niby niepotrzebna bo zawsze dostaje co chce, ale jednak:
You will get your dream ..., just keeping being you.

wtorek, 16 listopada 2010
Wystarczyło być w danym miejscu i czasie

I te osoby będą na zdjęciach, nie wybieram wyjątkowych twarzy,
po prostu tam gdzie było dobre światło, dobrze się ustawili,
stworzyło kilka osób ciekawy kadr.
Oni byli w danym miejscu i czasie.

Co jest siłą innego nieartystycznego, komercyjnego projektu.
Sprawię że ktoś zaistnieje w czasie.

Nie było dnia, kiedy robie zdjęcia, żeby nie podszedł
ktoś nieznajomy i nie zaczął mówić o fotografii.
Czasem wynika z tego wymiana danych i zlecenia np. graficzne.

środa, 10 listopada 2010
Otworzyły się drzwi

Zimniejszy dzień, ale jak jechałem rano metrem to otworzyły się drzwi
tak że słońce wpadło tak idealnie że zrobiłi się bardzo ciepło.

Poprawiają się statystyki odwiedzin mojego projektu:
08 Nov 2010 - 74 visits
09 Nov 2010 - 73 visits

Nie rozmyślam, działam.
Może jeszcze nie jak szalony.
A.R., K.Z., P.W., M.S., L.B., M.D.

Daję sobie 2.5 miesiąca na skończenie tych trzech rzeczy,
potem mogę mieć nudne życie jak A.B. i C.D.
Potem im się bedę podobał.

wtorek, 02 listopada 2010
W drodze

Jestem zmeczony po ciezkim dniu na Brick Lane.
To dobrze?
Jadlem makaron z kubka zanim wsiadlem do autobusu.
Kupilem marchewki za 0.4 £.
Widzialem jaskolke nad Thames
i fajne kolory na zdjeciach: www.replay.it
Krol pogrzebow w Lodzi wstaje o 5 rano a kinematografii w PL o 6.
I to moze na palcach reki policzyc ile razy bylo inaczej.
W tym kraju sie dzwoni a nie wysyla smsy, wiec albo sie przestawie albo..

Robilem zdjecia na Canary Wharf,
Ochroniarz mowi: to niedozwolone.
Ja: legalne, dla siebie robie, niekomercyjnie. Artystyczne publikacje sa dozwolne. Jestem grafikiem.
Ochroniarz: Masz jakies ID grafika?