RSS
poniedziałek, 28 kwietnia 2008
I po co ten flirt?
W przypływie impulsu wysłałem ostatnio aplikacje do nowej pracy bo pieniądze były spore.

Bo widzisz teraz to już nie jestem Wisła Kraków, ani Legia Warszawa (nie wspominając o Stali Rzeszów). Teraz jestem Arsenal Londyn, Czilsa Londyn. Chcesz gościa z City? Wiesz że to kosztuje? Twoja firma jest na razie koło Picadilly Circus.  Mogę sprawić że będzie tam gdzie ja jestem teraz, wiem jak to  zrobić. Bo my z City wiemy jak to się robi. Ty byłeś tam tylko w niedziele. Rozumiesz kim ja jestem? (a jestem nikim).

Dwa dni po spotkaniu napisali że ok. A ja odp. że nie ok bo szkoda mi tego co mam teraz
i nie odpowiada mi ich profil, choć o profilu wiedziałem przed spotkaniem.

Nie chcesz na razie zmian to się nie baw.
Nie mrugaj do nikogo.

poniedziałek, 21 kwietnia 2008
London Bridge - kilkumiesięczny przystanek

Zmieniliśmy biuro spod Blackfriars Bridge na London Bridge.
Lokalizacyjnie nic więcej w Londynie nie można mieć.
Super będzie przechodzić codziennie przez City.

To nie jest ten okrągły budynek. To kawałek za nim...
Zmienie za jakiś czas prace na lepiej płatną,
ale na pewno w gorszym miejscu.

Przyszedłem wcześniej specjalnie w dzień
zmiany lokalizacji żeby zająć dobre miejsce.
- Mefju, nie możesz tutaj siedzieć, menadżer wyznaczy Ci miejsce.
- Czemu nie mogę, podoba mi się to.
- Ale tutaj ja będę siedział bo jestem menadżerem.


poniedziałek, 14 kwietnia 2008
Pyszny brzeg Tamizy
poniedziałek, 07 kwietnia 2008
Kiedy wreszcie uda się to rozwiązać?